Strona główna

Zrozumieć - tym razem - kobietę ;)



Mimo najszczerszych chęci i niejakiego doświadczenia nabytego w ciągu tych dwudziestu kilku lat przyznaję, że nie rozumiem kobiet. Co prawda istnieje kilka schematów, którym przysłowiowa większość poddaje się mimowolnie, stając się marionetkami w szponach własnych pragnień i słabości, jak np. owczy pęd ku wystawom sklepowym czy błysk zazdrości na widok świetnie wyglądającej koleżanki, ale przewidywalność nie jest tym , co kobiety charakteryzuje. Być może i to składa się na nasz urok, ale szczerze panom współczuję.

Zmienność nastrojów uzależniona od - poczynając - fazy cyklu miesięcznego poprzez fazę księżyca, skończywszy na fazie corocznych urodzin, granicząca z obsesją ciekawskość nieodłącznie idąca w parze ze skłonnością do plotkarstwa, mistrzowska umiejętność komplikowania spraw prostych i rozstrząsania wszelkich zaszłości zamiast poduszek pod głową ukochanego faceta, perfidia i wyrachowanie ćwiczone do perfekcji podczas osiągania celu...a wszystko okraszone zmysłową seksualnością , czarodziejskim urokiem, pociągającą na manowce nawet najsilniejszych psychicznie facetów subtelnością , wyczuwalną instynktownie..to wszystko stanowi mieszankę ciężką do zaakceptowania przez racjonalnie ukierunkowany męski umysł.
Nieświadome swoich wad, podkreślając umiejętnie zalety, rozkładamy niewinnie ręce i mówimy "Ja nie wiem" z rozbrajającym uśmiechem.

I to akurat jest prawda, jedna z nielicznych wypowiadanych przez kobiece usta. Tak więc pozostaje kochać, zrozumienie jest równie niedostępne, co zachłyśnięcie się nieśmiertelnością za życia :)

2003-11-04 10:58:45
skomentuj (11)